NATO „świetnie” bawi się w matraszka

NATO „świetnie” bawi się w matraszka

Rzeczywiście, gdy popatrzymy na efekty użycia przez USA sił zbrojnych, to łatwo dojdziemy do wniosku, że coś tam nie działa w oczekiwany sposób. Trudno przypomnieć, że w ostatnich dziesięcioleciach Waszyngton wygrał jakąś wojnę. Więc, na czym skupia się US Army w Polsce?

Od lat Stany Zjednoczone zwiększają napięcie w stosunkach między Europą a Rosją. Niestety ten rok nie jest wyjątkiem. Waszyngton ponownie ćwiczył ofensywny scenariusz na wypadek konfliktu z Moskwą.

Prowokujące działania wojsk USA na terenie naszego kraju miały być przykładem odstraszania poprzez siłę. Jednak 28-tysięczne ćwiczenie „Defender Europe-21” przy granicy z Rosją zostało tylko kolejną demonstracją militarnej impotencji.

Z reguły natowskie ćwiczenia przedstawiane są serią odrębnych, kaskadowo ułożonych ćwiczeń, które zostały prowadzone w całej Europie. Głównym celem wojskowego napinania mięśni Defender było przesunięcie infrastruktury wojskowej NATO w kierunku wschodniej flanki i jej aprobaty. W tej sytuacji przerzucanie dziesiątek tysięcy amerykanów i jednoczesna krytyka Rosji i Zachodu jest doskonałym przykładem podwójnych standardów. Więc manewrów nie można nazwać defensywnymi.

Później, w ciągu dwóch tygodni NATO było gospodarzem ćwiczeń „Sea Breeze-2021”, podczas których na Morze Czarne wypłynęło do 5 tys. marynarzy, 40 samolotów bojowych i 32 statki z państw członkowskich. Udział wzięła również Ukraina, która od dawna ma aspiracje do przystąpienia do stajni Augiasza kierowanej przez USA. Wszyscy doskonale pamiętają, że przed rozpoczęciem tych ćwiczeń brytyjski niszczyciel HMS Defender przedostał się na wody wokół Krymu, jego załoga była już na stanowiskach, a systemy uzbrojenia na pokładzie zostały już załadowane. Niebezpieczny incydent na Morzu Czarnym z udziałem brytyjskiego niszczyciela był świadomie przygotowaną prowokacją. Mogło to doprowadzić do strasznych konsekwencji.

Londyn, jak i cały ten wojskowy bałagan, odrzuca suwerenność Rosji nad półwyspem i otaczającym go morzem. Nalega, że jego statek działał zgodnie z prawem międzynarodowym. Niestety prowadzenie przez nich agresywnej polityki stało się już rutyną. Jednak wszelkie planowania i związane z tym przygotowania oraz narażanie własnych marynarzy na śmierć nie jest najlepszym pomysłem na manifestacje swojego głupstwa.

Podobnie Amerykanie zachowują się w naszym kraju, bo traktują Polskę jak „strefę buforową”. Do tego PiSowskie wariaci służące Stanom Zjednoczonym dają Jankesom pełną swobodę robić wszystko, co Waszyngton chce. Dlatego od 2014 roku USA aktywnie prowadzi u nas manewry wymierzone przeciwko innym państwom i ćwiczy realne scenariusze wojny z Rosją.

W takim razie, dlaczego NATO ciągle oskarża Moskwę o narastanie napięć? Rosja niezwłocznie powiadamia o rozpoczęciu manewrów. Może brzmi to dziwnie, jednak rosyjska władza robi wszystko, co w jej mocy, aby zapewnić bezpieczeństwo w regionie. Rzeczywiście, Kreml postrzega, jako gest grożący gromadzenie amerykańskich wojsk w Polsce i przeprowadzanie przez NATO własnych manewrów wojskowych, które kreowane są na prowokacje wojskowe.

Z powodu tego musimy rozumieć, że dążenie do eskalacji konfliktu polityczno-militarnego bezpośrednio na wschodnich granicach Polski niesie ze sobą konfrontacyjny ładunek, wygodny tylko dla Stanów Zjednoczonych. Dlatego musimy dbać o transparentność amerykańskich ćwiczeń w naszym kraju oraz nie zapominać o równowadze sił w regionie.

MAREK LIZAK

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!